Zapisz swoję ulubione piosenki Maryla Rodowicz-teksty

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Stoję pod Twoim oknem

Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi

Seledynowa lampka ćmi
Ma duszę i w dzień śpi
Nigdy jej nie zapalałeś
Przecież Ty sypiasz od drzwi

A jeśli ja któregoś dnia
Pod Twoje okno nie powrócę
I choć nie spotkasz nawet psa
Usłyszysz, usłyszysz jak nucę

Stoję pod Twoim oknem
Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi

Seledynowa lampka ćmi
Bo przecież zna moje sny
Nie bój się nie uciekaj
Nie, nie zapukam do drzwi

A jeśli Ty któregoś dnia
Nie zejdziesz ku milczącej sylwetce
To znak, że wierzyłeś wciąż
Że ja tam będę wiecznie

Stoję pod Twoim oknem
Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi, wolno mi...









Osiedlowy Klub Samotnych, 

przy Klonowej numer trzy
witał mnie znów i znów szelestem płyt.
Cztery płyty mocno zdarte
grały nam do pierwszych snów,
męczył się biały walc i szary świt.

Pokaż mi człowieka, co ma szczęścia więcej,
może bogatego boli puste serce,
może szczęśliwego boli dawna wina,
w końcu taki sam samotny, bogacz i dziewczyna.

Osiedlowy Klub Samotnych,
klientelę swoją miał,
anioł raz nawet tam w kącie stał.
Cztery kąty i ty piąty,
może tak to miało być,
w końcu czy umie ktoś inaczej żyć.

Pokaż mi człowieka, co ma szczęścia więcej,
może bogatego boli puste serce,
może kochanego boli dawna wina,
w raju taki sam samotny, bogacz i dziewczyna.

Znam adresy bardziej smutne,
niż ten szary, stary strych.
Bywa, że niesie mnie pod tamte drzwi.
Osiedlowy Klub Samotnych,
przy Klonowej numer trzy,
niech się nam, raz po raz, co nocy śni,
niech się nam, raz po raz, co nocy śni.









popatrz z nieba się sypie biel

jakby na górze podarł ktoś
na strzępy pierzynę
jakby anioł wróżył z piór
nam tak bardzo trzeba
dobrych wróżb
nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

kończy się ten rok
dajmy mu na drogę
prowiant z naszych trosk
bidon pełen łez
nowy wypełni nam
aż po brzegi kieszenie
- szczęściem.

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

w żłobie leży młody bóg
cuda, cuda
ogłosić przybył znów
dla ciebie...
dla mnie...

popatrz, jak sypie śnieg
milion płatków,
milion spełnionych pragnień...

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...