wszczęło, " /> wszczęło, " />


Jest sobota, za oknem świt

I Warszawa kaszle miarowo
Wczoraj przyszedł od ciebie list
Miłe słowo...

Jesień u nas koronę ma
Tego roku jakby cierniową
A ty piszesz, że u was szał
I punk-rockowo...

Są dwa światy i nas jest dwoje
Do swych miejsc przypiętych jak rzepy
Ty masz pewnie więcej spokoju
Ja mam dzieci...

Są dwa światy i jedno Słońce
Które u nas słabiej coś grzeje
Ty masz pewnie duże pieniądze
Ja nadzieję...

Jest sobota, za oknem świt
I Warszawa kaszle miarowo
Wczoraj przyszedł od ciebie list
Czułe słowo...

Tamten wieczór, gdy ja i ty
Tak, to była wspaniała chwila
Ale dzisiaj obeschły łzy, więc pozdrawiam Cię
Maryla...

Są dwa światy i nas jest dwoje...









Głupie moje "ja", durne moje "ja"

wszczęło dzisiaj bunt
i nie chce z domu wychodzić
żali się, mówi: "wszystko sięga dna!
zastanów się i w końcu zrób coś z tym
no powiedz, jak z tym żyć"?

roztańczę w sobie świat na przekór łzom
potrafię jeszcze iść pod prąd
roztańczę w sobie świat, zatrzasnę drzwi
mam w duszy wszystko, z czym lubię żyć

głupie moje "ja" męczy mnie co dnia
czasem w nocy też
wtedy zaczynam się łamać
mówię mu, że emigracja nie dla nas
a ono: "słuchaj, zrób coś z tym
no powiedz, jak z tym żyć"?

roztańczę w sobie świat. . . itd.

głupie moje "ja" w buncie swoim trwa
taki piękny kraj
a tu przestało wychodzić
mówi mi: "mnie to nic nie obchodzi"!
myślę sobie - coś w tym jest
myślę - rygluj się

roztańczę w sobie świat. . . itd.

roztańczmy w sobie świat na przekór łzom}
umiemy jeszcze iść pod prąd
roztańczmy w sobie świat, wyważmy drzwi
każdy ma w duszy to, z czym chce żyć x 2