Odejdę,

nie spamiętam,
widać nie byłam święta,
widać mnie źle uczyli
widać za mało bili tata z mamą.
Nie myślcie o mnie źle,
widać nam chodzi nie o to samo.
Polem, łąką,
bliska skowronkom
odchodzę.
Drogą, ścieżką,
tam gdzie nie mieszkam,
odchodzę.
Miedzą, rżyskiem,
sama ze wszystkim
odchodzę.
Napisz do mamy,
gdzie się spotkamy po drodze.

Odejdę...









nie ma cię

bardziej niż zwykle
jeden cień
igra po ścianie
do wynajęcia, od dziś
moje serce
mierzy czas
piasek w klepsydrze
spięty szkłem
fragment pustyni
do wynajęcia, od dziś
za bezcen...

po co mi dnie?
noce niepotrzebne też...
bądź, nim wszystko straci sens
nawet ja...
kochanie
po co mi dnie?
ciało niepotrzebne też
bądź nim wszystko straci sens
nawet ja...

cicho tu
ciszej niż zwykle
szeptem deszcz
stuka w parapet
do wynajęcia od dziś
moje serce

ciemno tu
ciemniej niż zwykle
tylko gwiazd
tlą się płomyki
do wynajęcia, od dziś
za bezcen...