Zapisz swojÄ™ ulubione piosenki Maryla Rodowicz-teksty

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nie śpij, nie, obudź się.

Obudź, obudź się, zobacz, zobacz mnie, otwórz oczy.
Po co spać, lepiej wstać.
Drzewa sadzić, grzechy prać.
Nie śpij, nie, obudź się.
Póki zęby masz, póki ważną twarz, nie zasypiaj.
Po co spać, lepiej wstać.
Drzewa sadzić, grzechy prać.

Mocno żyj, na pełen gaz,
Kochaj i pij jeszcze raz, jeszcze raz.
Kto to słyszał mówić pas?
Nie połykaj na noc prochów,
Ani nie pij piwka w noc.
A po co?

Nie śpij, nie, obudź się.
Jeszcze tyle ról, jeszcze tyle gier do zagrania.
Po co spać, lepiej wstać.
Drzewa sadzić, grzechy prać.

Mocno żyj, na pełen gaz,
Kochaj i pij jeszcze raz, jeszcze raz.
Kto to słyszał mówić pas?
Nie połykaj na noc prochów,
Ani nie pij piwka w noc.
A po co?

Nie śpij, nie, obudź się.
Jeszcze tyle rÄ…k, jeszcze tyle ust do kochania.
Po co spać, lepiej wstać.
Wstań i weź górne cis,
Kiedy serce woła bis.









Osiedlowy Klub Samotnych, 

przy Klonowej numer trzy
witał mnie znów i znów szelestem płyt.
Cztery płyty mocno zdarte
grały nam do pierwszych snów,
męczył się biały walc i szary świt.

Pokaż mi człowieka, co ma szczęścia więcej,
może bogatego boli puste serce,
może szczęśliwego boli dawna wina,
w końcu taki sam samotny, bogacz i dziewczyna.

Osiedlowy Klub Samotnych,
klientelę swoją miał,
anioł raz nawet tam w kącie stał.
Cztery kÄ…ty i ty piÄ…ty,
może tak to miało być,
w końcu czy umie ktoś inaczej żyć.

Pokaż mi człowieka, co ma szczęścia więcej,
może bogatego boli puste serce,
może kochanego boli dawna wina,
w raju taki sam samotny, bogacz i dziewczyna.

Znam adresy bardziej smutne,
niż ten szary, stary strych.
Bywa, że niesie mnie pod tamte drzwi.
Osiedlowy Klub Samotnych,
przy Klonowej numer trzy,
niech się nam, raz po raz, co nocy śni,
niech się nam, raz po raz, co nocy śni.









popatrz z nieba siÄ™ sypie biel

jakby na górze podarł ktoś
na strzępy pierzynę
jakby anioł wróżył z piór
nam tak bardzo trzeba
dobrych wróżb
nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

kończy się ten rok
dajmy mu na drogÄ™
prowiant z naszych trosk
bidon pełen łez
nowy wypełni nam
aż po brzegi kieszenie
- szczęściem.

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

w żłobie leży młody bóg
cuda, cuda
ogłosić przybył znów
dla ciebie...
dla mnie...

popatrz, jak sypie śnieg
milion płatków,
milion spełnionych pragnień...

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...