Ballada będzie o tem,
jak którejś tam niedzieli
podeszli do mych okien anieli.
Lakierki mieli czarne,
smokingi mieli złote
i chyba jeszcze na mnie ochotÄ™.
Ochota moi złoci,
to rzecz normalna zgoła,
lecz ta trafiła w locie anioła.
Mówią chodźmy razem do miasta,
jesteś przecież wirem niewiasta.
W mieście będzie ubaw i basta,
forsą chcemy trochę poszastać.
Mamy tego więcej niż trzeba,
za bilety lewe do nieba.
Tobie przecież się nie przelewa,
chociaż ciągle śpiewasz i śpiewasz.
Zgodziłam się nareszcie
i nieśli mnie na rękach
i grała mi na wietrze sukienka.
Aż księżyc się rozchmurzył,
zerkajÄ…c na to wszystko,
a ponoć jest on dużym artystą.
Artysta moje złotka,
to rzecz normalna zgoła,
lecz gorzej jeśli spotka anioła,
lecz gorzej jeśli spotka anioła.
Potem poszło już na całego
szampan, kawior, czardasz Montiego
Do grosika, do ostatniego
i do rana bieluteńkiego.
Wreszcie w parku świt nas obudził
i szaleństwo całe ostudził.
Pomyślałam nieźle wśród ludzi,
tu się nawet anioł nie nudzi.
Potem poszło już na całego
szampan, kawior, czardasz Montiego...
Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.
Prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.
A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku.
I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.
A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.
W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.
Teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.
I ci, co dobry majÄ… wzrok
i słuch, słyszeli pono,
jak dudnił w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.
Jak dudnił w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.
A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku...
Madonno, Polska Madonno
Panno z dzieckiem mów
Jak ty sobie radzisz
Nocą wśród złych snów?
Madonno, Polska Madonno
SkÄ…d masz pieniÄ…dze na czynsz
Czy cię nie przeraża
PajÄ…k albo mysz?
Damy ci kwiatek na Święto Kobiet
CzapkÄ™ na bakier i Polski obie
Damy ci wódki i bilet do kina
Kace i smutki i dwóje na szynach
Damy przyrzeczeń starych tysiące
I niedorzecznie małe pieniądze
Damy ci bełkot i stracha w polu
A dla małego miejsce w przedszkolu
Madonno, Polska Madonno
Panno z dzieckiem mów
Jak ty sobie radzisz
Nocą wśród złych snów
Madonno, Polska Madonno
Pusto w łóżku twym
Jaki w twojej głowie
Śpiewać musi rym
Damy ci kwiatek na Święto Kobiet...
Byle do nocy, byle do jutra
Tłucze się w tobie litania smutna
Sen cię otuli jak łaska boska
Polska Madonno, Madonno Polska
Sen ci daruje szminkÄ™ francuskÄ…
Piersi okryje szkarłatną bluzką
Sen ci daruje nadzieję płonną
Polska Madonno, Polska Madonno